ZAPAMIĘTAĆ I WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI.
POLONIA - WARTA 2️⃣:3️⃣
Mieliśmy zdecydowaną przewagę, a liczba okazji do strzelenia bramek to spora lektura meczowej relacji. Kiedy Patryk Gendera trafił na 1:0 wydawało się, że pójdzie już z górki. To co jednak wydarzyło się w 5 minutach - między 51, a 56 - trzeba dobrze zapamiętać, aż do bólu - 3 bramki dla Warty sprawiły, że długo nie mogliśmy uwierzyć w to co obserwujemy. Drużyna, choć łatwo nie było podniosła się i próbowała ambitnie wrócić do gry, ale starczyło tylko na bramkę Tomka Piwońskiego na 2:3 w doliczonym czasie. Chwilę później poprzeczka uratowała gości, a kibice tylko jęknęli z zawodu.
No cóż ulegamy na własnym boisku 2:3 choć powinniśmy to wygrać zdecydowanie. Liczy się jednak to co w bramce, a w tym zakresie Warta była dziś lepsza.

































